Antywirus kosztem wydajności

Użytkownicy komputerów z systemem operacyjnym Microsoft Windows przyzwyczaili się do tego, że każdy musi mieć oprogramowanie antywirusowe. W przeciwieństwie do zwolenników Linuxa, gdzie tutaj tego typu narzędzia są rzadziej spotykane. Większość z nas nie zdaje sobie sprawy jakie straty w wydajności naszego komputera powoduje obecność antywirusa.

Nie bez powodu linuxiarze czują się w tej sprawie mocniejsi. Grupa zawsze twierdziła, że Linuxy są wydajniejsze, stabilniejsze i nadają się na każdy komputer, a szczególnie na serwerach. Nie to co Windows. Uważany za wolny i w ostatnim czasie niebezpieczny system, szczególnie jeśli chodzi o prywatność użytkownika. Co do kwestii bezpieczeństwa jesteśmy świadomi zagrożeń oraz podatności na jakie narażony jest produkt Microsoftu, ale jeśli chodzi o kwestie wydajnościowe, mamy podzielone zdania. Jedni twierdzą, że jest to idealny system do pracy, a drudzy narzekają na jego wydajność. Nasuwa się jednak prosty wniosek. Zależy do czego i jak wykorzystujemy nasz system.

Komputer biurowy czy stacja robocza?

Czym charakteryzują się te dwa typy urządzeń? Gdybym powiedział, że użytkownikiem to na pewno bym obraził teraz pół świata. Generalnie podział na komputery biurowe lub inaczej stacje klienckie, a stacje robocze został wymyślony prze ze mnie. Owszem są użytkownicy z większym poziomem doświadczenia, ale to nie świadczy o tym, że będą wykonywać bardziej wymagające zadania. Zdarza się, że na zwykłym komputerze biurowym pracownik do spraw kontroli jakości przetwarza większe ilości danych w Excelu niż grafik komputerowy czy informatyk. Zatem mój podział pojawił się ze względu na obciążenie sprzętowe i wykorzystywane oprogramowanie (głównie specjalistyczne).

Stacja kliencka charakteryzuje się raczej niskim poziomem wykorzystania zasobów. Standardowa obsługa poczty, pisanie dokumentów w Wordzie i przetwarzanie podstawowych arkuszy kalkulacyjnych. Oczywiście jeszcze praca na bazodanowych systemach jako klient. Co prawda czasy się trochę zmieniły i kiedyś co miało 4 GB RAM’u ma teraz 8 to nadal zalicza się do tej pierwszej grupy.

Jak więc klasyfikuje stację roboczą? Przede wszystkim wysokie wymagania co do wydajności i dostępności zasobów. Specjalistyczne oprogramowanie typu CAD, obróbka grafiki, wideo czy środowiska programistyczne. Do tego dochodzi jeszcze wielozadaniowość i przetwarzanie w tle. Takie komputery są już bardziej wrażliwe na straty w wydajności powodowane przez inne zadania. Muszą być, więc szczególnie optymalizowane.

Komputer wolno chodzi? Sprawdź czy masz antywirusa

Z oprogramowania antywirusowego korzystałem praktycznie od 12 lat. Od prawie roku zrezygnowałem z niego po części. To znaczy nadal korzystam z niego w niektórych miejscach takich jak komputery firmowe, ale w domu usunąłem wszędzie gdzie potrzebna mi jest wysoka wydajność. Prawda niestety jest taka, że antywirusy coraz częściej zaczynają spowalniać nasze komputery. Często niepotrzebnie, bo na przykład dlaczego skanować dwa razy ten sam plik, gdy za pierwszym razem nic w nim nie znaleziono? Owszem, są sposoby na zarażenie pliku, ale to nie zwalnia nas z myślenia i dbania o bezpieczeństwo. Wszystkiego nie zrobią za nas automaty. Oprogramowanie antywirusowe jest tak skonstruowane, że za każdym razem kiedy tworzymy, edytujemy i czy nawet usuwamy jakiś plik jest on dokładnie sprawdzamy przez moduł zabezpieczający. Odbywa się to kosztem dodatkowej mocy obliczeniowej procesora, przestrzeni w pamięci RAM, ale i również dodatkowymi operacjami na dysku. Jest to szczególnie widoczne kiedy mamy jeszcze komputer z HDD. Każdy proces i dostęp do pliku musi być sprawdzony. Kiedy nazbieramy kilkanaście takich operacji, wychodzi całkiem zasobożerne przetwarzanie.

Stacja robocza z antywirusem

Gdy przetwarzamy duże ilości danych. Mamy wiele procesów w tle, które wykonują za nas jakieś zadania i wykorzystujemy specjalistyczne oprogramowanie. Wcześniej czy później zaczniemy narzekać na dłuższy czas przetwarzania. W chwili obecnej najwęższym gardłem są dyski talerzowe. Charakteryzują się wysoką pojemnością, ale niskimi prędkościami w odczycie i zapisie. Antywirusy są obecnie tak konstruowane, aby skanowały pliki zarówno przy aktywności użytkownika jak i systemu operacyjnego. Dodatkowe zadania są również uruchamiane przy starcie systemu, gdzie skanują pliki w losowych miejscach. Mają za cel przebadanie najczęściej używanych plików. Gdy uruchamiamy program, a następnie projekt, oprogramowanie antywirusowe zaczyna skanować. Prędkość operacji dyskowych wzrasta, a my tracimy kolejne sekundy. Wzrastają opóźnienia i zajętość. Odbija się to na pozostałych procesach, które akurat w między czasie zaczynają sięgać do danych. W konsekwencji spada wydajność całego systemu operacyjnego, a może nawet spowodować jego zawieszenie.

Podczas skanowania wzrasta zaangażowanie procesora. Szybkie i wielowątkowe modele nie mają z tym problemu, o ile mają odpowiedni zapas mocy. W sytuacji gdy wrasta obciążenie lub korzystamy ze słabszego modelu, proces skanowania zaczyna doskwierać. Zazwyczaj jest to wolne reagowanie na polecenia i zawieszanie programów czy systemu. Problem może również wystąpić w przypadku przepełnienia pamięci RAM. Analizowane pliki często są wczytywane. Gdy skaner ich nie usunie, prędzej czy później zabraknie nam przestrzeni.

Co z tym można zrobić?

W gronie specjalistów IT i zaawansowanych użytkowników pojawia się trend pozbycia się antywirusa całkowicie. Dysk nie jest wtedy obciążany dodatkowymi operacjami dyskowymi, a procesor nie musi obsługiwać procesów z często zduplikowanymi zadaniami. Rezultaty widoczne natychmiast. Szybsze uruchamianie i krótsze czasy przetwarzania. Jednakże jak każdy doświadczony informatyk wiem, że nie zawsze można sobie na to pozwolić. Użytkownicy nieświadomi zagrożeń, posiadający niski poziom wiedzy nie będą w stanie sami zapewnić optymalnego poziomu bezpieczeństwa. We firmach z kolei, antywirus to podstawa. W grę wchodzi przecież ochrona przed wyciekiem danych, zaszyfrowaniem plików czy odbijanie ataków z zewnątrz. Często też tego typu zabezpieczenia realizują dodatkowe rzeczy takie jak blokowanie portów USB czy stron internetowych.

Większość producentów oprogramowania antywirusowego dostarcza opcje konfiguracyjne umożliwiające obniżenie poziomu zachowania silnika skanującego. Przed podjęciem jakichkolwiek działań najpierw zorientuj się jakimi zasobami dysponuje system. Sprawdź dodatkowe zabezpieczenia i skonfiguruj system zgodnie z zaleceniami Specjalistów ds. Bezpieczeństwa. To pozwoli Ci na wyłączenie niektórych opcji takich jak skanowanie podczas wykonywania pliku czy tworzenia nowego. Warto też ustawić skanowanie podczas nieobecności użytkownika i bezczynności komputera. Staraj się również unikać dodatkowych, duplikujących się programów, które mimo, że działają obok antywirusa, często wykrywają to samo.

Większość producentów oprogramowania antywirusowego dostarcza opcje konfiguracyjne umożliwiające obniżenie poziomu zachowania silnika skanującego. Przed podjęciem jakichkolwiek działań najpierw zorientuj się jakimi zasobami dysponuje system. Sprawdź dodatkowe zabezpieczenia i skonfiguruj system zgodnie z zaleceniami Specjalistów ds. Bezpieczeństwa. To pozwoli Ci na wyłączenie niektórych opcji takich jak skanowanie podczas wykonywania pliku czy tworzenia nowego. Warto też ustawić skanowanie podczas nieobecności użytkownika i bezczynności komputera. Staraj się również unikać dodatkowych, duplikujących się programów, które mimo, że działają obok antywirusa, często wykrywają to samo.

Backup plus antywirus

Z oprogramowania do tworzenia kopii zapasowych korzystamy codziennie lub raz w tygodniu. Pamiętajmy, że proces archiwizacji do ciągły odczyt i zapis danych na drugi lub zewnętrzny dysk. Często dochodzi do sytuacji kiedy oprogramowanie archiwizacyjne działa wolniej niż zwykle. Pierwszy krok diagnostyczny to przede wszystkim analiza konfiguracji antywirusa. Oprogramowanie backupowe powinno zawsze znajdować się w jego wyjątkach. W ten sposób minimalizujemy ilość operacji dyskowych, a sam proces backupu będzie wykonywał się szybciej.