Axence nVision – Kiedy warto wdrażać i co go wyróżnia?

Powiedzieliśmy sobie już ogólnie co to jest Axence nVision. Czas odpowiedzieć na pytanie co go wyróżnia na tle konkurencyjnych rozwiązań oraz kiedy warto podjąć próbę wdrożenia. Pierwsza cecha, która z pewnością przemówi za nVision jest jego modułowość w kwestii licencjonowania. Płacimy dokładnie za to co jest używane. W prosty sposób możemy okroić funkcjonalność oprogramowania w zamian za niższe koszty zakupu oraz ewentualnego wsparcia technicznego. Jest to bardzo istotne w sytuacji kiedy roczny budżet na wydatki IT nie jest wysoki. W każdej chwili licencję można rozszerzyć czy to o dodatkowy moduł czy o dodatkowe stanowiska.

Druga bardzo ważna cecha to stosunkowo prosta obsługa oraz wdrożenie. Instalacja Axence nVision sprowadza się tak naprawdę do prostego instalatora, który automatycznie kopiuje niezbędne pliki i konfiguruje usługi. Nasza rola sprowadza się tylko do zdefiniowania głównej podsieci. Nie musimy wykonywać skomplikowanych czynności. Późniejsza obsługa również nie sprawia wiele problemów. Do wszystkiego da się dojść przeklikując konsolę. Mimo tego warto zakupić wsparcie techniczne. Zbiegiem czasu się przydaje, szczególnie wtedy kiedy oprogramowanie funkcjonuje już od jakiegoś czasu.

Kiedy warto wdrażać Axence nVision?

Wyobraźmy sobie dwie sytuacje. Dwie firmy. Pierwsza licząca maksymalnie 10 stacji roboczych i ewentualnie jeden mały serwer. Całość ulokowana w jednym oddziale. Podejście do pojedynczego stanowiska zajmuje maksymalnie kilka sekund. Pozyskanie informacji kilka minut. Obejście wszystkich stanowisk może zająć godzinę lub dwie. Oczywiście zależne od tego co konkretnie robimy. Druga firma liczącą już kilkanaście do kilkuset komputerów. Podejście do wszystkich stanowisk to robota na dobre kilka godzin lub nawet dni. Gdy to wszystko ulokowane jest w oddziałach sprawa się jeszcze bardziej komplikuje. W naszym serwisie dochodzą koszty dojazdu. Problemy zgłaszane przez użytkowników często da się rozwiązać zdalnie w kilka sekund. Sens dojazdu do tego typu interwencji mija się więc z celem. Podsumowując przykład. Pierwszym argumentem mówiącym za jest rozlokowana firma. Wiele oddziałów często umiejscowionych kilkanaście lub setki kilometrów od siedziby IT. Jak najbardziej kwalifikuje się do wdrożenia.

Dla ułatwienia sprawy przytoczę jeszcze jeden przykład z własnego doświadczenia. Pierwsza sieć komputera, w której postanowiłem wdrożyć Axence nVision, liczyła ok. 20-30 komputerów plus 2-3 serwery. Ulokowane w trzech oddziałach. Byłem informatykiem zajmujący się wieloma dziedzinami informatyki. Wdrożenie Axence nVision było, więc niezbędne. Co prawda, ze względu na ograniczony budżet, w wersji darmowej, ale zawsze coś. Drugi przypadek różnił się większą ilością stanowisk i serwerów. Ale za to większy budżet, za który udało się kupić pełne rozwiązanie. Według ogólnych standardów opisywanych przez specjalistów IT, na jednego informatyka powinno przypadać nie więcej niż 200 komputerów. Ale nawet ta liczba kwalifikuje się do stosowania narzędzi zarządzających. Mój wniosek jest taki. Wdrażaj kiedy masz dużo komputerów, zajmujesz się również innymi rzeczami i przestajesz panować nad tym co masz i co się z tym dzieje.

Do czego Axence się nie nadaje?

Zanim zaczniesz planować wdrożenie, zwróć uwagę na rzeczy do których Axence po prostu się nie nadaje. Unikniesz w ten sposób niepotrzebnej straty czasu i pieniędzy. Będziesz miał pewność, że musisz szukać czegoś innego. Przede wszystkim nVision nie nadaje się do środowisk liczących kilkadziesiąt czy kilkaset tysięcy stanowisk. Rzadko się do zdarza, ale w tym wypadku możesz być zawiedziony. Axence to rozwiązanie, w którym brakuje jeszcze wielu rzeczy. Między innymi rozszerzonego systemu uprawnień. Większa infrastruktura to więcej problemów i oddziałów. Większy podział, osób obsługujących i masa rzeczy do zrobienia. Z tym Axence moim zdaniem sobie nie poradzi. Podział na oddziały czy mapy przy takiej ilości może wydawać się niezbyt przejrzyste. Nie można dopuścić do sytuacji kiedy jedna mała paczka czy konfiguracja unieruchamia wszystkie komputery.

Axence nVision jest typowo rozwiązaniem wdrażanym lokalnie. Własna infrastruktura serwera jest tutaj niezbędna. Wersji w chmurze nie widziałem, a po za tym ten produkt się po prostu do tego nie nadaje. Wrażliwe dane moim zdaniem powinny być przechowywane lokalnie. Ponadto serwer Axence pośredniczy w wielu czynnościach takich jak zdalne sterowanie komputerem czy dystrybucja oprogramowania. Wolne lub przeciążone łącze internetowe spowodowałoby, że wszystko zaczęłoby chodzić wolno. Mimo tego, że stanowiska pracują w tej samej sieci lokalnej. Sam serwer Axence nie posiada wygórowanych wymagań. Jesteśmy w stanie w większości przypadków je spełnić. Pracuje on również prawidłowo w środowisku zwirtualizowanym. Trzeba jednak zwracać uwagę na dostęp do sieci, który nie może być zakłócany przez inne urządzenia. W przeciwnym razie wyniki pomiaru dostępności i opóźnień będą zakłamane.