Optymalne wdrażanie Windows

Dzisiejsze wdrażanie Windows jest praktycznie bezobsługowe. Prosty kreator krok po kroku poprowadził już nie jednego amatora. Jednakże powoływanie się na domyślną konfigurację w wielu przypadkach kończy się niestabilnością lub krótkotrwałym działaniem. Instalacja Windowsa, pomimo wielu usprawnień, nadal wymaga pewnej wiedzy na temat jego funkcjonowania. Stąd pomysł na artykuł, gdzie postaram się przekazać wam wskazówki na temat tego jak optymalnie przeprowadzać ten proces tak, aby świeża kopia posłużyła nam jak najdłużej.

Kreatory współczesnych Windowsów (nawet tych serwerowych) sprowadzają się przeważnie do prze klikania paru okienek, a następnie na oczekiwaniu aż proces zakończy się pomyślnie. Mimo tak sporego postępu, nadal wdrażanie Windowsa przeraża większą część użytkowników i pozostawia te sprawy profesjonalistom. Sama umiejętność przeprowadzenia tego procesu do końca i uruchomienie w pełni funkcjonalnego komputera nie świadczy o jego powodzeniu. Domyślna konfiguracja systemu Windows przeznaczona jest do większości przypadków, ale nie koniecznie twojego. Do tego dochodzi jeszcze zagwarantowanie odpowiedniego bezpieczeństwa i stabilności. Dlatego oddając komputer w ręce obcych serwisantów zwracaj uwagę na to w jaki sposób przygotowują komputer. Czy poza tradycyjną instalacją systemu są jeszcze przeprowadzane jakieś dodatkowe kroki np. instalacja aktualizacji czy sterowników. Może to oczywiście wpłynąć na cenę wykonanej usługi, ale za to mamy gwarancję długotrwałego i stabilnego działania, przekładając to na mniejszą częstotliwość wizyt w serwisie. Osoby, które pracują na co dzień jako specjaliści IT lub zajmują się tym hobbystycznie, mam nadzieję, że te wskazówki będą dla was cenne i osiągnięcie pewien stopień świadomości podczas codziennej instalacji systemu Windows.

Optymalne wdrażanie Windows, czyli instalacja od początku do końca

Mając przed sobą komputer, staram się zaplanować każdy jego etap. Przygotowuje wszystkie niezbędne narzędzia i zasoby. Powoduje to, że cały proces trwa nie tylko krócej, ale również minimalizujemy ryzyko pominięcia czasami istotnych elementów. Z mojego własnego doświadczenia mogę powiedzieć, że samo zainstalowanie systemu operacyjnego w 90% przypadków nie wystarcza. Wystarczy postawić już wstępne założenia polegające na przykład na tym iż komputer może być docelowo podłączony do sieci. I tutaj powinna zapalić się nam lampka o tym, że system musi przejść przez nasze ręce w pełni zaktualizowany, czyli najnowszy Service Pack i wszystkie poprawki wydane dotychczas. Etap bardzo często pomijany choćby ze względu na to, że jest problematyczny w systemach Windows. Na szczęście jest na to sposób, o którym powiem w dalszej części artykułu.

Pamiętajmy. Każda stacja robocza czy serwer nie jest sobie równa. W przeważającej części różnią się dostępnymi zasobami, wydajnością, specyfikacją sprzętową czy wykonywanymi zadaniami. Szczególnie ten ostatni czynnik ma decydujący wpływ na to jak system musi zostać skonfigurowany. Pozostawiając go w domyślnym stanie prawdopodobnie nasz klient lub pracownik za chwilę wróci się do nas z prośbą o zainstalowanie lub ustawienie czegoś, a przecież chcemy tego uniknąć. W końcu świadczy to o jakości naszych usług. Wielu specjalistów IT czytając ten artykuł posądzi mnie o braku znajomości rzeczywistości jaka nas otacza, szczególnie we firmach, gdzie dział ten jest traktowany w mało specyficzny sposób. Owszem, tutaj macie absolutną rację. Jednakże czasami lepiej jest zrezygnować z pobocznych projektów na korzyść podniesienia jakości drugiego obszaru naszej działalności, aby w ten sposób zapobiec wielu problemom. Szczególnie w dużych przedsiębiorstwach, gdzie budżet jest w miarę wystarczający, warto inwestować w automatyzację. I tu firma Microsoft oferuje wiele w tym zakresie. Nie chce teraz tego wszystkiego opisywać, ale dla osób zainteresowanych polecam poczytać trochę o Windows Deployment Service (WDS), Windows Server Update Services (WSUS) oraz Windows Deployment Toolkit (MDT). Być może napisze parę artykułów na ten temat, jeśli będzie w miarę duże zainteresowanie.

Etap 1: Instalacja systemu

Bardzo prosta czynność. Wkładasz płytkę, ustawiasz priorytet rozruchu w BIOS lub UEFI i instalujesz. Otóż nie. Takie praktyki były jeszcze dobre za czasów Windows 2000 lub XP. Chociaż i tutaj już pojawiały się możliwości, które nie oferowały starsze wersje. W przypadków licencjonowania OEM, czyli klucz przypisany do sprzętu, uprawnia on nas do wykorzystywania dowolnego nośnika lub obrazu, z którego może zostać zainstalowany system. Najważniejsze, aby była zgodna jego edycja. Taki sposób licencjonowania otwiera przed nami bardzo istotną kwestię. Możemy skorzystać z obrazu systemu wraz z zintegrowanymi aktualizacjami i co najważniejsze, najnowszym Service Packiem, jeśli takowo istnieje. Oszczędza to sporo czasu, a świeża kopia staje się bardziej funkcjonalna niż ta niezaktualizowana. Szczególnie, że wiele programów i gier domyślnie wymagają już obecności Service Packa. W przeciwnym razie nie zainstalujemy istotnych dla nas rzeczy.

Licencje systemowe przypisane do konkretnego nośnika instalacyjnego, oddalają nas od skorzystania z zaktualizowanych obrazów. Ale nic straconego. W sieci można pobrać najnowszy Service Pack oraz najważniejsze poprawki i zainstalować je w trybie offline. Najlepiej jest to zrobić zaraz po zainstalowaniu świeżej kopii systemu. Istnieje pewne narzędzie, które pomoże nam w tej czynności – WSUS Offline. Oprogramowanie pobiera wszystkie aktualizacje bezpieczeństwa z oficjalnej witryny Windows Update, a następnie zapisuje w wewnętrznej bazie. Taką bazę zapisujemy na nośnik CD/DVD lub pendrive, a następnie odpalamy na drugim komputerze. Aktualizacje instalowane są bez konieczności połączenia z Internetem. Jako, że są to tylko poprawki bezpieczeństwa nie unikniemy aktualizacji przez oficjalnego agenta. Ale przeważnie ich ilość jest o 80% mniejsza niż aktualizacja bez udziału WSUS Offline.

Etap 2: Instalacja sterowników

System Windows od wersji Vista pozwala na instalację sterowników bezpośrednio przez agenta Windows Update. Wymagane jest jednak połączenie z Internetem. Mimo tego zalecam pobieranie sterowników bezpośrednio przez stronę producenta. Na czas aktualizacji systemu, Windows skorzysta z sterowników uniwersalnych. Wiele osób ten etap realizuje na samym początku. Według mnie jest to błąd, ponieważ istnieją sterowniki, które wymagają obecności jakieś poprawki. W konsekwencji i tak będziemy musieli ją zaciągnąć albo przez Windows Update, albo offline.

Etap 3: Konfiguracja systemu

Konfiguracja jaka będzie obowiązywać nasz system operacyjny zależy w głównej mierze od jego przeznaczenia i zadań jakie będzie obsługiwał. Dlatego ważne jest, aby znać specyfikację pracy użytkownika końcowego. Dla osób, które tylko odbierają maile i pracują w edytorach Word i Excel, specyfikacja obciążenia i wydajności będzie raczej łagodna. Możemy, więc pozwolić sobie na pewne usprawnienia takie jak optymalizacja w tle, nie wpływając tym samym na komfort pracy. Z kolei na stacjach roboczych i serwerach musimy starannie dobierać opcje tak, aby aplikacje zawsze miały do dyspozycji największą wydajność. Konfiguracja systemu to dziedzina na zupełnie innych artykuł, a nawet książkę. Dlatego postaram się kiedyś w wolnej chwili napisać coś więcej.

Etap 4: Instalacja oprogramowania

Kiedy mamy już przygotowany system operacyjny, możemy zacząć instalować oprogramowanie. Wszystkie narzędzia oraz akcesoria jakie są niezbędne do pracy instalujemy najlepiej pojedynczo. System Windows przeważnie nie dopuści uruchomienie dwóch pakietów jednocześnie. Albo powstrzyma nas stosownym komunikatem lub przejdzie w tryb oczekiwania na zakończenie pierwszego procesu. W konsekwencji jesteśmy i tak skazani na ręczną instalację. Można oczywiście skorzystać z rozwiązań, które automatyzują tą pracę. Ich nazwy to Chocolate lub Ninite. Te dwie aplikacje pozwalają na bezpieczne zainstalowanie oprogramowania bez konieczności naszej ingerencji. Chocolate dodatkowo pozwala budować całe skrypty i pobierać bezpośrednio z Internetu pakiety dostarczane przez producentów. Wada takiego rozwiązania to oczywiście ograniczona ich liczba. Są to przeważnie produkty Open Source lub darmowe.

Opcjonalnie: Wstępne czynności optymalizacyjne

Przed oddaniem komputera w ręce użytkownika czasami przeprowadzam drobne czynności optymalizacyjne, takie jak defragmentacja dysku twardego. Instalacja aktualizacji, sterowników czy oprogramowania to ciągłe żądania odczytu, a przede wszystkim zapisu danych. Przez to dyski twarde bardzo szybko ulegają defragmentacji. Oczywiście cała procedura dotyczy tylko i wyłącznie tradycyjnych HDD. W przypadku SSD nie ma potrzeby przeprowadzania defragmentacji.

Szczególnie po instalacji aktualizacji pozostają jeszcze pozostałości, które przy normalnej pracy nie są potrzebne, a zajmują sporo miejsca na dysku. Dlatego warto też przeczyścić system znanymi narzędziami taki jak CCleaner.

Podsumowanie

Instalacja systemu operacyjnego to nie tylko szybka i jednorazowa akcja. Nawet bardzo dobrze zoptymalizowany system kiedyś będzie trzeba przeinstalować. Kwestia pozostaje taka jak długo przyjdzie nam czekać. Akurat w tej sytuacji im dłużej tym lepiej. Dlatego staraj się podchodzić do tego profesjonalnie i przemyśl każdy krok, aby nie tracić niepotrzebnie czasu na przywracanie lub naprawę.