Składanie komputera. Na co zwracać uwagę?

Składanie komputera. W życiu każdego pasjonata informatyki następuje ten moment, w którym czas wymienić stary sprzęt na nowym. U mnie nastąpiło to dopiero po dwunastu latach. Pamiętam jeszcze swoją pierwszą decyzję o zakupie własnego komputera. Czas szybko leci, a wraz z nim technologia.

Składanie komputera

Kiedyś lubiłem składać komputery. Sprawiało mi to przyjemność. Kieszonkowe często wydawałem na nowe części. Dołożyłem RAM’u, wymieniłem dysk na pojemniejszy, a po pięciu latach procesor na czterordzeniowy. W między czasie złożyłem również swój własny mini serwer. Za tamtych czasów złożenie komputera było kilkukrotnie łatwiejszą sprawą niż dziś. Teraz zmusza mnie do tylko, albo szef, albo sytuacja. I ten drugi przypadek właśnie nastąpił. Wiele od tego momentu się zmieniło. Natknąłem się na wiele sytuacji, na które trzeba uważać, poczytać i przeanalizować. Stąd ten wpis, aby ostrzec i zwrócić uwagę na ważne kwestie.

Linie sygnalizacyjne przy procesorze

Gdy kupowałem czterordzeniowy procesor czegoś takiego jak linie PCIE przy procesorze nie istniały, albo nie zwracało się uwagi. Teraz kiedy płyty gamingowe, lub przystosowane do profesjonalnych rozwiązań, posiadają od 2 do nawet 4 gniazd PCI plus dodatkowe gniazdo M.2, trzeba być bardzo ostrożnym. Właśnie na tej kwestii w ostatnim moim zakupie się wyłożyłem. Dlatego od tego zacząłem.

Linie sygnalizacyjne PCIE przy procesorze odpowiadają za odbiór i wysyłanie informacji z tytułowych gniazd. W starszych modelach przeważnie płyty posiadały maksymalnie 2 gniazda PCI, a więc nie było konieczne dobieranie odpowiedniego procesora. Teraz kiedy oprócz kart graficznych podłączamy dyski SSD, procesor to podstawa. Do tej pory widziałem je w trzech różnych wariantach. Procesor z 28 liniami, 40 i 44 (posiadają je najnowsze modele procesorów). Jaki potrzebuje zależy oczywiście od ilości dostępnych i zajętych gniazd. Może być tak, że procesor z mniejszą ilością linii nie wykorzysta pełnego potencjału podzespołów komputera. Przykład z mojej sytuacji. Dysk SSD po M.2 zamiast 3,5 GB/s będzie wyciągał maks 800 MB/s. Żeby być w 100% pewnym najpierw należy przestudiować dokumentację płyty głównej. Tam zawsze znajdziecie najnowsze i sprawdzone informacje.

Wsparcie pamięci RAM

Starsze płyty z pamięciami DDR2 miały łatwiejszy wybór jeśli chodzi o producentów. Przeważnie kupowało się Kingston’a lub Goodram’a. Potem na chybił trafił, albo działały, albo nie. W tej kwestii trochę zmieniło się na lepsze. W nowej płycie z pamięciami DDR3 czy DDR4 są dwie możliwości. Albo działają, albo nie. Tutaj trzeba zwracać uwagę na dokumentację podawaną przez producenta. Narodził się nowy trend, w którym nowe płyty główne często posiadają oficjalnie podane jakich producentów i modele pamięci są obsługiwane. Jeśli jakieś nie ma na liście to po prostu jej nie kupuj. Każda próba włożenia niekompatybilnej wcześniej czy później zakończy się niepowodzeniem lub problemami w przyszłości. Moja rada? Zawsze dobieraj pamięci, które producent podaje na swojej liście kompatybilnych.

Pamięć RAM 128 GB w niższych częstotliwościach

Fachowcy mogą to potraktować jako prawdziwe amatorstwo. Nie podaje się na profesjonalistę, ponieważ nie siedzę w tym na co dzień, ale piszę jakie wnioski wyciągnąłem. Otóż moja nowa stacja robocza ma 128 GB pamięci RAM. Zezwala na to nowy chipset X99. Podczas planowania zakupu pierwsze co to, maksymalna ilość pamięci, najwyższe częstotliwości i w ogóle wszystko na! na! na! Moje zdziwienie na twarzy pojawiło się dopiero wtedy kiedy nie mogłem znaleźć kości po 16 GB jedna o częstotliwości 3200 MHz (takie obsługuje moja płyta główna). Powód jest bardzo prosty. Im wyższy bank pamięci tym częstotliwości muszą być niższe. Gdy kupujemy przykładowo jedną gość o rozmiarze 2 GB, to wtedy znajdziemy o wyższej częstotliwości.

Chłodzenie wodne vs. Cooler

Kupując nowy komputer byłem zaślepiony wieloma nowinkami technicznymi. Kiedy zobaczyłem chłodzenie wodne w komputerach szybko zrobiło to na mnie dobre wrażenie i wiedziałem, że chciałbym również posiadać je w swoim sprzęcie. Na drugi dzień jednak włączyła mi się lampka zdrowego rozsądku i postanowiłem poczytać więcej o chłodzeniu wodnym oraz jak to ma się to tradycyjnego radiatora. Ostatnie kupiłem Cooler firmy Phanteks. Tanie chłodzenie wodne nie daje żadnej różnicy. Oprócz tego podnosi koszty eksploatacji, ponieważ jego płyn trzeba co roku, albo dwa wymieniać, a nie zawsze jest to możliwe. Do tego dochodzi większa obudowa. Układ zabiera mniej miejsca przy procesorze, ale za to trzeba wyprowadzić w inne. Najczęściej na górze lub z przodu. Chłodzenie wodne ma dopiero sens kiedy sami je konstruujemy i budujemy od podstaw. Tutaj niestety trzeba już sporo zainwestować. Dlatego ta przyjemność jest dobra tylko dla overclockerów. Jeśli szukasz komputer do pracy, cooler będzie tańszy i prostszy w montażu.

Zasilacz – Niekoniecznie najmocniejszy

W poprzednim komputerze zasilacz był wystawiany na najwyższe próby. Miał tylko 400 W i dostarczał prąd do dwóch kart graficznych i trzech dysków. Nagrzewał się bardzo mocno. Spadała wydajność całego komputera. Pierwsze co to nowy zasilacz ma być najmocniejszy jaki tylko jest dostępny. Oczywiście jest to błąd. Tutaj skorzystałem ze specjalnego kalkulatora, który pomógł mi dobrać odpowiedni zasilacz. W ten sposób zaoszczędziłem trochę pieniędzy, a do tego zmniejszyłem pobór energii.

Podsumowanie

Mam nadzieję, że moje porady przydadzą się komuś kto też myśli nad złożeniem nowego komputera dla siebie. Oczywiście nie zawsze jest stu procentowa pewność, że wszystko będzie działać idealnie, ale mamy wtedy podstawę do reklamacji. A wadliwy egzemplarz może zdarzyć się każdemu.